Pisałam już o kremie do rąk z kozim mlekiem, a teraz czas na mleczko do ciała. Jest to zdecydowanie mój ulubieniec. Uwielbiam ten produkt, zużyłam już trzy butelki:) Pięknie pachnie i wygładza skórę, jest ona miękka i miła w dotyku. Szczególnie lubię używać go po depilacji nóg, bo bardzo dobrze nawilża i łagodzi. Stosowałam go też gdy miałam spieczone po opalaniu plecy i spisał się ok:) Bardzo lubię i polecam również mydło do kąpieli z tej serii:)
Cena mleczka to 10-13 zł. Pojemność 400ml, więc spora butla. Ma wygodną pompkę, nie zacina się. Konsystencja jest kremowa, jak dla mnie w sam raz:)
Od producenta:
Odżywcza emulsja typy woda w oleju. Zawiera kompleks składników koziego mleka bogaty w proteiny, kwasy organiczne,lipidy, węglowodory oraz wit. A i D. Działa naprawczo na epidermę, intensywnie wygładza i nawilża skórę, wyraźnie zmiękcza naskórek. Bez barwników, bez parabenów.
Teraz pokażę, jak szybkim i tanim sposobem zrobiłam sobie mini świecznik:) Byłam dziś w Pepco, i kupiłam dwa szklane słoiczki na przyprawy po 1,99 zł. Początkowy zamiar był taki, aby je odkręcić i trzymać w nich długopisy. Jednak do głowy wpadł mi inny pomysł. Miałam trochę dekoracyjnego żwirku, który wsypałam do pudełeczek. Ich górę obwiązałam wstążką, klejem na gorąco dokleiłam kokardkę, włożyłam podgrzewacz i wyszedł świecznik:) Postawiłam je na parapet i wyglądają całkiem fajnie:)


